księga gości

 

Moja przeszłość

2009
sierpień
2008
październik
kwiecień
luty
styczeń
2007
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
marzec
luty
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj

 

Inni

ja...
gg tylko jak coś to piszcie, że wy z bloga :)

strony
Heartburns Owen polska strona Owena
ukochane forum ukochanego klubu; jestem tu Pierwszą Damą
pajacyk kliknij
polskie serce kliknij
zefa piękne zdjęcia
Liverpool najlepsza stronka LFC jaką znam i kocham

blogi mniej lub bardziej sportowe:
szmateksy Bati
nastolatka futbolowa - fanka sportu i M.O. :]

bywam na blogach....
skaf_ rodzinnie
fala wspomnień
zapach konwalii
dla dagi wzruszajace
wings trzymam kciuki..
interna zgłoś problem!
termos po prostu Bajka
do-dziecka Biedronka
słoneczko zobacz jak świeci
cukier skarmelizowany
PHDU koleś z chorą wyobraźnią :P
niedługo - podoba mi się tu
za słona... ach..po prostu świetnie :P
cichawoda bo lubię...
gadugadu czyli rozmowy ilustrowane
zimno NC i nie tylko

 

blog.pl

 



mój ukochany klub - FCLiverpool

 






 

 

 

...
Wczoraj były Jacksona urodziny. Hmm chyba czas powspominać.
Kiedy był u szczytu kariery mnie nie było na świecie. Potem byłam małą dziewczynką. Podczas Jego koncertu w Polsce miałam 8 lat.
Gdy ja byłam wieksza o Nim było ciszej, a raczej o Jego dokonanich muzycznych, bo najróżniejsze plotki zawsze jakoś zdobywały rozgłos. Zawsze myślałam o Nim jak o człowieku z wielkim humanitarnym sercem (w dniu kiedy dowiedziałam się o jego śmierci w głowie nie brzmiał mi Thriller ani Billie Jean tylko We are the world...) i żałowałam że nie udało mu się wybudować u nas parku rozrywki, bo ten fakt zarejestrował się w moim umyśle bardzo dokładnie.
26 czerwca rano odpaliłam tv i spiker na tvn24 mówił, że Jackson nie żyje. Przeszło mi przez myśl czy aby a pewno, bo po tym jak media nieprawdziwie uśmierciły Swayze'go to w sumie wszystko możliwe. Potem wracałam z laboratorium i dziewczyna na ławce na przystanku dzwoniła do kogoś i powiedziała tylko "Michael Jackson nie żyje, wiesz?". Ze smutkiem przyznaje ze najpierw pomyślałam 'rany ile szumu', a potem i mnie uderzyło. Tego dnia, czy następnego. Dotarło do mnie, że nie będzie This is it (Wielka strata, że MJ nie doczekał żadnego koncertu, tak niewiele zabrakło, byłoby to niesamowite przedstawienie, jedyne w swoim rodzaju, ale na film z nagrań się wybiorę o ile dostanę bilet), że umarł wielki artysta, tańczący i śpiewający jak nikt inny, że umarł ojciec dzieciom. Słuchałam piosenek i łzy ciekły mi po policzkach. Oglądałam memoriał 7 lipca. Tego dnia uczestniczyłam w innym pogrzebie, mój nastrój osiągnął dno totalne. Samą uroczystość miałam traktować jako ciekawostke, ucieszyłam się, że Polska TV też postanowila relacjonować to wydarzenie. Oglądałam z mamą, potem nie mogłam się skupić bo przyjechał mój bratanek i skakał mi po pokoju. Najbardziej zapadła mi w pamięć Brook Shields i ozywiście zdanie wypowiedziane przez Paris. Jej jakie Jego dzieci są śliczne! Niech każdy mówi co chce ale wg mnie na 99% są jego biologiczne. Prince i Blanket wyglądają jak on w dzieciństwie.
Od tej pory myśł o Jacksonie jest w mojej głowie każdgo dnia. Muzyka w słuchawkach,  Youtube i liczne strony są źródłem niewyczerpanej frajdy z oglądnia. Dokumenty, teledyski, filmy, zdjęcia. To tylko dowód jak niezwyły był to Artysta. Zdecydowanie Król Popu. Szkoda mi tylko, że odkrywam Go tak dokładnie dopiero teraz gdy Go nie ma z nami, że nie miałam szansy być na żadnym koncercie, że nie byłam wtedy z 10 lat starsza...
Michael we miss you!
fanka 2009-08-30 17:36:35
skomentuj (0)


...
Wciąż istnieje.
Uff.
Przeczytałam kilka losowych notatek, komenatrzy.
Nigdy więcej takich czarnych okresów w życiu jak były tu kiedyś opisywane. Czytając moge nabrać dystansu, ale wciąż to tak dobrze pamiętam.
Teraz jest jakoś inaczej. Na razie, oby na długo, oby wciąz było dobrze i jeszcze lepiej.
fanka 2008-10-30 20:53:57
skomentuj (1)
they were all yellow
Raz świeci słońce, raz pada deszcz.
W życiu jak w kwietniu.
Wolę słońcę.

choć gdy bywa za gorąco..

fanka 2008-04-29 20:35:46
skomentuj (0)
It's easier to be broken, easier to hide.
Dociera do mnie, że młodsza na pewno nie będę.
I ładniejsza być może już też nie.
A egzystencja jakaś taka kisielowato-nijaka.
Nie w 100% ale jednak z przewagą tego kisielu.
Co robić, co robić?
Czas na zmiany.

Tylko jakie?
fanka 2008-02-26 20:15:18
skomentuj (0)
Don't act like you don't know it...
Tak mnie dano tu nie było, że dopiero widzę zmiany na blog.pl. o_0
Cały czas sobie mówie, że chociaż jedna notka by się w miesiącu przydała,bym kiedyś miała co sobie poczytać. Jak będę miała czas nie przeznaczony na nic.
Tymczasem pierwsza sesja przede mną. Strach.
I lenistwo!
Jak mi się nic nie chcę robić. Nawet myśleć mi się nie chce.
Bo śnieg, bo mróz, bo śnieg, bo zimno, bo kałuża.
Spać.

Jak przetrwać zimę. Jakiś poradnik by się przydał.

fanka 2008-01-08 18:53:50
skomentuj (1)
pictures of you, pictures of me...
Jak zwykle przymuszona do nauki, robię 1000 innych rzeczy, co odbija się na mnie boleśnie w noc przed kolokwium, wejściówką tudzież innym wymysłem uczelnianym.
Tak teraz też powinnam się uczyć, ale przypomniało mi się, że dawno nic nie pisałam, a chociaż raz na miesiąc by wypadało, żeby ten blog cały się nie zakurzył i nie zniknął, bo choć nie piszę to lubię fakt, że istnieje.

Pogoda wpływa na mnie rozleniwiająco, okno zasłonięte niebieską roletą nie sprzyja wczesnemu wstawaniu wtedy-gdy-teoretycznie-nie-muszę-wstawać-wcześnie. Ale tylko teoretycznie, bo powinnam wstać znacznie wcześniej niż wstałam.
Ale jest przyjemnie jak widzę drzewa za oknem, a nie ruchliwą ulicę, nawet jeśli to oznacza, że jestem na końcu świata :)

Optymistycznie...i chaotycznie :)

fanka 2007-11-19 13:44:42
skomentuj (0)
Cause Annie you're a star, that's just not going very far...
Jest dobrze, sympatycznie, optymistycznie.
Bywam zmęczona, niewyspana, znudzona.
Ale także uśmiechnięta, zrelaksowana i zadowolona.
Oby tak dalej, może nawet jeszcze lepiej.
Nawet się dziwie, że obywa się bez traumy.
Choć początki były smutne, ale z bardzo osobistych powodów.

A ludzie są fajni.

Lubię nowe moje miasto.
Pomijam korki o każdej porze, zawsze i wszędzie. Przyzwyczajam się do tłumu. Faluję razem z tłumem i przyglądam ludziom w metrze gdy oni przyglądają sie mi.
Wszyscy anonimowi.

Tylko czemu liście już spadają z drzew...?

fanka 2007-10-18 23:42:54
skomentuj (3)
I really want you to really want me...
Jak tak dalej pójdzie to może się zdarzyć, że zapomnę hasło do bloga. Za dużo mam na głowie, za dużo myślenia. W ogóle jakoś tak nie tak.
Boję się, nie powiem, że nie. Kogo poznam, jak poznam, jak się zintegruje. Już od jutra coś będę wiedzieć.
Już mieszkam gdzie indziej. Patrzę na Pałac Kultury i myślę, że to teraz moje miasto na najbliższe 5 lat a może i na zawsze. Już nie tylko tu przyjeżdżam, już tu zostanę. Kosmos. Panika.
A jak się zgubię? Dobrze, że mam gdzie szukać ratunku :)
Tylko co z tymi, którzy będą najbliżej, jacy będą? czy zaakceptują, polubią, pokochają?

Nadzieja...

fanka 2007-09-23 21:25:28
skomentuj (1)
choźx tu do mnie, poczuj się swobodnie i przy mnie bądź
Charakterologicznie jestem tak skonstruowana, że boję się zmian w moim życiu.
Czy się odnajdę, czy odnajdę tych ważnych, czy dam sobie radę, czy mnie zaakceptują.
Nie staję się lubiana po 5 min znajomości, otwieram się powoli jak egzotyczny kwiat.
Jednak mówią, że warto mnie poznać.

A może tam jest właśnie moje przeznaczenie. Kto wie?
Czy nadchodzące lata odmienią moje życie? Wniosą radość i poczucie spełnienia? Czy będzie to pasmo udręk i poszukiwanie innej drogi?
Zapytajcie mnie za rok, dwa lub trzy. A może za pięć.
Ale teraz jestem spokojna, choć może trochę nerwowa :)

Ale uśmiecham się znowu...

fanka 2007-08-22 19:07:05
skomentuj (1)
No hope, no love, no glory...
Nastał czas czekania.
Denerwujący i irytujący.
Jakoś to będzie.
W końcu wyniki dobre, choć nie przeczę mogłyby być lepsze, ale pretensje tylko do siebie zgłaszam.
I tylko czuję się nie pewnie.

...happy ending?
fanka 2007-07-08 14:37:22
skomentuj (2)

 

Designed by me :)